Dremel i flaszka

Postanowiłem wypróbować maszynki do cięcia butelek i wiertła. Obie maszynki spisują sie dobrze ale tak jak już pisałem, w tej zielonej potrafi uciekać linia cięcia co daje kiepskie efekty i w rezultacie linia jest pofalowana. W tej drugiej nie ma tego problemu gdyż dno czy też szyjka oparta jest o ogranicznik i nic się nie przesuwa. Problem sprawiło mi natomiast odzielenie odcinanej części. Opukiwanie powodowało pękanie szkła w dowolnym kierunku tylko nie po linii cięcia 😥  Podgrzewanie nad płomieniem świecy czy też palnika gazowego nie przynosiło oczekiwanego efektu. Nagrzewanie było punktowe i szkło nie chciało pękać. Dopiero próby z wrzątkiem i lodowatą wodą na przemian, dały spodziewany efekt. Butelka pękała równomiernie po całym obwodzie, bez zadziorów tak, że wystarczyło tylko niewielkie szlifowanie krawędzi na drobnym papierze ściernym. Wiertła też mi sprawiły niespodziankę. Bardzo sprawnie udało sie wywiercić otwór w butelce, nawet bez specjalnego chłodzenia. Do wierteł z Chin przekonałem się już wcześniej gdyż korzystałem z wierteł do stali i jestem naprawdę zadowolony. Połowa ceny w Polsce a jakość naprawdę dobra. Przy pomocy Dremela i diamentowych wierteł do grawerowania wyskrobałem wzór na zielonej butelce.

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.